Reaktywacja, wreszcie:)
Dzisiaj danie na szybko i smacznie i hindusko i długo możnaby jeszcze wymieniać co jeszcze.
Składniki:
3 piersi z kurczaka - powinno wyjść ok 650-700 g
3 ząbki czosnku
2,5 cm kawałek imbiru
1-2 łyżki oleju
4 nasiona kardamonu (zielonego)
1 cebula
3 łyżeczki mielonego kminku
większa szczypta soli
półtorej szklanki jogurtu naturalnego
kolendra
A teraz do rzeczy:
Zaczynami od kurczaka - piersi należy pokroić w kostkę, nie za dużą, nie za małą - sześciany o boku 2-2,5 cm. Przed pokrojeniem usuwamy tłuszcz.
Na dużej patelni rozgrzewamy olej. Przez ok. 10 minut smażymy kurczaka, tak żeby zarumienił się ze wszystkich stron. Usmażonego kurczaka przekładamy do innego naczynia.
Na tej samej patelni podsmażamy kardamon, w pewnym momencie puści aromat. Pachnie pięknie w całym domu:) Po 2-3 minutach smażenia dodajemy do niego cebulę i smażymy przez jeszcze 5-6 minut. Następnie wrzucamy na patelnię bardzo drobno posiekany imbir i czosnek, kminek, sól a także łyżkę wody. Wszystko to smażymy przez kolejne 5 minut.
Następnie dodajemy do mieszanki połowę jogurtu. Tutaj chcę przestrzec przed używaniem składników jogurto-podobnych typu Danone Activia czy innych tego typu. Coś co jest jogurtem tylko z nazwy zmieni się w wodę podczas procesu smażenia. Magia? Nie. Kiepska jakość. Reasumując - zainwestujmy w dobry jogurt:)
Tak więc po dodaniu połowy jogurtu mieszamy i przez jeszcze chwilę smażymy aż zawartość patelni zyska jednolitą fakturę. Dodajemy wtedy kurczaka, mieszamy i przykrywamy. Dusimy przez ok. 5 minut i następnie dodajemy resztę jogurtu. Dusimy przez jeszcze 7-8 minut aż kurczak stanie się miękki.
W zasadzie gotowe. Najlepiej podawać z ryżem - ja polecam basmati.
Dzisiaj danie na szybko i smacznie i hindusko i długo możnaby jeszcze wymieniać co jeszcze.
Składniki:
3 piersi z kurczaka - powinno wyjść ok 650-700 g
3 ząbki czosnku
2,5 cm kawałek imbiru
1-2 łyżki oleju
4 nasiona kardamonu (zielonego)
1 cebula
3 łyżeczki mielonego kminku
większa szczypta soli
półtorej szklanki jogurtu naturalnego
kolendra
A teraz do rzeczy:
Zaczynami od kurczaka - piersi należy pokroić w kostkę, nie za dużą, nie za małą - sześciany o boku 2-2,5 cm. Przed pokrojeniem usuwamy tłuszcz.
Na dużej patelni rozgrzewamy olej. Przez ok. 10 minut smażymy kurczaka, tak żeby zarumienił się ze wszystkich stron. Usmażonego kurczaka przekładamy do innego naczynia.
Na tej samej patelni podsmażamy kardamon, w pewnym momencie puści aromat. Pachnie pięknie w całym domu:) Po 2-3 minutach smażenia dodajemy do niego cebulę i smażymy przez jeszcze 5-6 minut. Następnie wrzucamy na patelnię bardzo drobno posiekany imbir i czosnek, kminek, sól a także łyżkę wody. Wszystko to smażymy przez kolejne 5 minut.
Następnie dodajemy do mieszanki połowę jogurtu. Tutaj chcę przestrzec przed używaniem składników jogurto-podobnych typu Danone Activia czy innych tego typu. Coś co jest jogurtem tylko z nazwy zmieni się w wodę podczas procesu smażenia. Magia? Nie. Kiepska jakość. Reasumując - zainwestujmy w dobry jogurt:)
Tak więc po dodaniu połowy jogurtu mieszamy i przez jeszcze chwilę smażymy aż zawartość patelni zyska jednolitą fakturę. Dodajemy wtedy kurczaka, mieszamy i przykrywamy. Dusimy przez ok. 5 minut i następnie dodajemy resztę jogurtu. Dusimy przez jeszcze 7-8 minut aż kurczak stanie się miękki.
W zasadzie gotowe. Najlepiej podawać z ryżem - ja polecam basmati.

Mmmmmmm :)
OdpowiedzUsuń