piątek, 7 grudnia 2012

Korma z kurczaka

Reaktywacja, wreszcie:)

Dzisiaj danie na szybko i smacznie i hindusko i długo możnaby jeszcze wymieniać co jeszcze.

Składniki:
3 piersi z kurczaka - powinno wyjść ok 650-700 g
3 ząbki czosnku
2,5 cm kawałek imbiru
1-2 łyżki oleju
4 nasiona kardamonu (zielonego)
1 cebula
3 łyżeczki mielonego kminku
większa szczypta soli
półtorej szklanki jogurtu naturalnego
kolendra

A teraz do rzeczy:

Zaczynami od kurczaka - piersi należy pokroić w kostkę, nie za dużą, nie za małą - sześciany o boku 2-2,5 cm. Przed pokrojeniem usuwamy tłuszcz.

Na dużej patelni rozgrzewamy olej. Przez ok. 10 minut smażymy kurczaka, tak żeby zarumienił się ze wszystkich stron. Usmażonego kurczaka przekładamy do innego naczynia.

Na tej samej patelni podsmażamy kardamon, w pewnym momencie puści aromat. Pachnie pięknie w całym domu:) Po 2-3 minutach smażenia dodajemy do niego cebulę i smażymy przez jeszcze 5-6 minut. Następnie wrzucamy na patelnię bardzo drobno posiekany imbir i czosnek, kminek, sól a także łyżkę wody. Wszystko to smażymy przez kolejne 5 minut.

Następnie dodajemy do mieszanki połowę jogurtu. Tutaj chcę przestrzec przed używaniem składników jogurto-podobnych typu Danone Activia czy innych tego typu. Coś co jest jogurtem tylko z nazwy zmieni się w wodę podczas procesu smażenia. Magia? Nie. Kiepska jakość. Reasumując - zainwestujmy w dobry jogurt:)

Tak więc po dodaniu połowy jogurtu mieszamy i przez jeszcze chwilę smażymy aż zawartość patelni zyska jednolitą fakturę. Dodajemy wtedy kurczaka, mieszamy i przykrywamy. Dusimy przez ok. 5 minut i następnie dodajemy resztę jogurtu. Dusimy przez jeszcze 7-8 minut aż kurczak stanie się miękki.

W zasadzie gotowe. Najlepiej podawać z ryżem - ja polecam basmati.



niedziela, 11 grudnia 2011

Zapiekany bakłażan z mięsem

Dzisiaj Indie na szybko. Zapiekany bakłażan to świetne rozwiązanie w czasie braku czasu i mało wypełnionej lodówki. Wychodzi bardzo dobrze z mięsem tak wieprzowym jak i wołowym.

Składniki:
2 średnie bakłażany
3 łyżki oleju
1 duża cebula, drobno posiekana
2 ząbki czosnku, posiekane
2 zielone chilli, drobno posiekane
1 łyżeczka kurkumy
500 g mielonego mięsa (wołowego albo wieprzowego)
1 jajko
2-3 łyżki bułki tartej
sól

Bakłażana wkładamy do gotującej się, posolonej wody i gotujemy przez 15-20 minut. Po tym czasie wyjmujemy go z wody, suszymy i schładzamy.

Na patelni rozgrzewamy olej. Smażymy cebulę aż osiągnie złotawy kolor. Dodajemy czosnek, chilli i kurkumę i smażymy przez kolejne 2 minuty. Do mieszanki dodajemy mięso i smażymy, mieszając, aż zbrązowieje. Przyprawiamy solą i smażymy przez 20 minut.

Przekrajamy bakłażany na połowy, wzdłuż i delikatnie usuwamy miąższ, tak aby powstały łódeczki. Usunięty miąższ siekamy i dodajemy do mięsa i razem smażymy przez kilka minut. Doprawiamy. Gotowy farsz przekładamy do łódeczek. Smarujemy delikatnie ubitym jajkiem i posypujemy tartą bułką.

Pieczemy na grillu (200 C) lub smażymy na patelni grillowej (na dużym ogniu) przez 5 minut.


sobota, 10 grudnia 2011

Chlebki Paratha

Chlebki Paratha, tak samo jak Chapati, Naan czy też Puri, robi się bardzo szybko. Równie bardzo są też smaczne i jeszcze równiej pasują do wszelkiego rodzaju potraw mięsnych czy sosów typu chutney.

Składniki:
2 szkl. mąki razowej
1 łyżeczka soli
3/4 szklanki wody
ok. 100 g rozpuszczonego masła

W misce mieszamy mąkę z solą. Powoli dodajemy do mieszanki wodę i dokładnie mieszamy. Ciasto wyrabiamy przez ok. 10 minut, dodając odrobinę mąki w przypadku gdy masa będzie się zbytnio kleić. Wyrobione ciasto przykrywamy i odstawiamy na pół godziny w chłodne miejsce. Po tym czasie, wyrabiamy masę żwawo jeszcze przez chwilę i dzielimy na 6 równych części. Każdą z części rozwałkowujemy na posypanej mąką stolnicy.

Każdy placek po kolei smarujemy z wierzchu delikatnie rozpuszczonym masłem, zginamy na pół, połówkę znów traktujemy masłem i zginamy na pół raz jeszcze. Tak powstałe ćwiartki rozwałkowujemy ponownie na placki grubości ok. 3 mm. 

Zastanawialiście się może co robią Hindusi, że ich chlebki tak fajnie się rozwarstwiają? Otóż smarowanie placków chlebowych masłem, potem zaginanie, ponowne masłowanie i kolejne zaginanie wraz z rozwałkowaniem daje właśnie taki efekt:) Prawda, że to proste?

Rozgrzewamy odrobinę masła na patelni. Smażymy placki pojedynczo, na dużym ogniu przez 1 minutę z jednej strony, następnie przekładamy na drugą stronę i smażymy przez kolejną minutę-dwie. Usmażone chlebki trzymamy ciepłym, hermetycznym miejscu.

Podajemy na ciepło, np. z jogurtowym curry.


Jogurtowe curry z wołowiną

Przygody z indyjskimi smakami ciąg dalszy. Poniższy przepis równie dobrze, a może nawet jeszcze lepiej, sprawdzi się z jagnięciną:)

Składniki:

4 łyżki oleju
3 cebule, drobno posiekane
1 duże opakowanie jogurtu naturalnego (ok. szklanka z nawiązką)
750 g wołowiny (tudzież jagnięciny)
1 duży pomidor, bez skórki i posiekany
6 nasion kardamonu
1 łyżeczka cynamonu
1 i 1/2 łyżeczki mielonych nasion kolendry
2 łyżeczki mielonego kminu rzymskiego
1/2 łyżeczki kurkumy
1/2 łyżeczki mielonych goździków
2 łyżeczki chilli w proszku
1/2 tartej gałki muszkatołowej
sól, pieprz

Podgrzewamy olej w dużym garnku. Dodajemy cebulę, kardamon i cynamon i smażymy, aż cebula zrobi się złocista. Do cebuli dodajemy następnie kolendrę, kmin, kurkumę, goździki, chilli i gałkę muszkatołową. Mieszamy dokładnie i smażymy aż mieszanina wyschnie. Dodajemy wtedy 2-3 łyżki wody i gotujemy przez ok. 5 minut mieszając. Jeżeli to co w garnku zrobi się za suche, dolewamy odrobinę wody.

Do cebuli z przyprawami wlewamy jogurt. Do tego wrzucamy pokrojone w kostkę mięso, pomidora, doprawiamy solą i pieprzem do smaku i dokładnie mieszamy. Doprowadzamy do wrzenia, zmniejszamy gaz i dusimy na wolnym ogniu, pod przykrywką, przez ok. 1 godzinę lub do momentu osiągnięcia przez mięso pożądanego stopnia miękkości. 

Do jogurtowego curry świetnie pasują chlebki Paratha.

Smacznego :)


czwartek, 1 grudnia 2011

Racuchy dyniowo-ziemniaczane

Dzisiaj powrót do smaków dzieciństwa - placków ziemniaczanych. Jednak nie byłbym sobą gdybym zrobił po prostu placki ziemniaczane:) Po pierwsze - racuchy, czyli takie grubsze placki. Po drugie - z dynią, żeby złamać  monotonię kartoflaną. A po trzecie - nuta kardamonu...

Składniki (na 4 racuchy):

3/4 szklanki dyni, obranej i bez pestek
1 średniej wielkości ziemniak (większy niż mniejszy)
1 jajko
1 łyżeczka siekanego szczypioru
1 łyżeczka siekanej natki pietruszki
1 ziarno kardamonu, bez łupinki
4-5 łyżek tartej bułki + do obtaczania

Dynię i ziemniaka ścieramy na drobnej tarce (starte warzywa mają ciekawszą fakturę podczas jedzenia niż miazga). Do masy dodajemy jajko, zieleninę, rozbity nożem kardamon. Doprawiamy od serca solą i pieprzem. Mieszamy i dodajemy po trochu bułkę. To ile bułki użyjemy zależy od wilgotności masy. Chodzi o to, żeby można było uformować nie rozpadające się placki.

Z masy formujemy placki grubości ok. 2 cm i obtaczamy delikatnie w bułce tartej. Smażymy na rozgrzanym oleju (ok. półcentymetrowa warstwa) przez 3-4 minuty z każdej strony.

środa, 30 listopada 2011

Ryż pomidorowy

Ryż pomidorowy pasuje do wielu mięs. Może też pretendować do miana dania wegetariańskiego i grać pierwsze skrzypce podczas bezmięsnego lunchu.

Składniki:
1,5 szklanki ryżu (ja użyłem basmati)
3 łyżki oleju
1 cebula, pokrojona w plastry
1 ząbek czosnku, posiekany
2,5 cm kawałek imbiru, posiekany
1 łyżka mielonych ziaren kolendry
1 puszka 400 g pomidorów
woda
sól
świeżo posiekana kolendra

Ryż myjemy pod zimną wodą. Następnie przekładamy go to miski z zimną wodą na ok. pół godziny. Po tym czasie wodę dokładnie odcedzamy.

Na patelni rozgrzewamy olej. Smażymy cebulę aż osiągnie złotawy kolor. Dodajemy imbir, czosnek i mielone ziarna kolendry i smażymy przez ok. 2 minuty. Wsypujemy na patelnię ryż i smażymy mieszając przez kolejne 2 minuty. Przekładamy do ryżu pomidory, doprawiamy solą i doprowadzamy do gotowania. Dokładnie mieszamy i dusimy przez ok. 15-20 minut na wolnym ogniu od czasu do czasu mieszając. Jeżeli ryż zrobi się zbyt suchy, dolewamy do patelni trochę wody.

Gotowy ryż posypujemy dla smaku i ozdoby świeżo siekaną kolendrą.

wtorek, 29 listopada 2011

Kofta curry

Indie, moje Indie kochane:) Do Indii co prawda jest ode mnie co najmniej 10 godzin w samolocie ale co z tego, skoro można mieć małe Indie w kuchni... Kofta to nic innego jak kulki mięsne na hinduską modłę, według mnie danie znacznie ciekawsze od polskich mielonych czy szwedzkie kötbullar.

Składniki kofty:
750 g mielonej wołowiny
2 zielone chilli, bardzo drobno posiekane
3 łyżki posiekanej kolendry
1 łyżeczka garam masali
1 jajko, lekko ubite

Składniki sosu:
3 łyżki oleju
3/4 łyżeczki cynamonu
10 goździków
1 cebula, posiekana
2 ząbki czosnku, drobno posiekane
5-cm kawałek imbiru, posiekany 
1 łyżka mielonego kminu rzymskiego
2 łyżki mielonej kolendry
1 łyżeczka chilli w proszku
1 puszka 400 g pomidorów (można to zastąpić ok. 3 miękkimi pomidorami bez skórki i dobrym  koncentratem pomidorowym)
sól

Zabawę zaczynamy od sosu:)

Na dużej patelni rozgrzewamy olej. Wsypujemy do niej cynamon i goździki i smażymy przez ok 30 sekund. Następnie dodajemy cebulę i smażymy, od czasu do czasu mieszając, aż osiągnie złotawy kolor. Potem dodajemy czosnek, imbir, kmin, kolendrę, chilli i doprawiamy solą. Smażymy przez 2-3 minuty. Jeżeli mieszanka zrobi się zbyt sucha, możemy dodać 1-2 łyżki stołowe wody. Dodajemy zawartość puszki pomidorów, przykrywamy i dusimy na wolnym ogniu. W czasie, gdy sos będzie dochodzić, możemy przygotować masę mięsną.

W misce mieszamy dokładnie składniki masy mięsnej. Z masy formujemy (wilgotnymi dłońmi) kulki wielkości orzecha włoskiego - wyjdzie ok. 40. Przygotowane kulki układamy ostrożnie w sosie w jednej warstwie. Dusimy przykryte na wolnym ogniu przez 30 minut, co 10 minut przekładając je na drugą stronę.

Idealnie komponującym się z koftą dodatkiem jest ryż pomidorowy.

Smacznego :)

Bruschetta z dynią


Bruschetta to typowo włoska przystawka, swoją historią, o ile o historii przystawki wypada mówić, sięgająca XV w.! Bruschetta składa się z dołu i góry:) Dół to zapiekany chleb, tudzież bułka, z oliwą, przyprawami typu rozmaryn, masłem i czosnkiem. Wariantów jest dużo a każdy przepyszny. Góra pozostawia znacznie szersze pole manewru. Najczęściej w pojęciu bruschettowej góry mieści się pomidor z cebulą i bazylią, a wszystko to doprawione oliwą, solą, pieprzem. Jakoże, jak pamiętacie, moja lodówka wciąż jest pełna dyni, zdecydowałem zadziałać nie sztampowo i zrobić bruschettę z dynią. A co!?:) No i efekt okazał się wyśmienity.

Składniki:
6 kromek świeżej bułki
2 ząbki czosnku
masło
1 pomidor
pieczony miąższ dyni (objętościowo tyle co pomidora)
1 mała cebula
kilka listków świeżej bazylii
oliwa
sól, pieprz

Zaczynamy od upieczenia dyni. Obraną i pokrojoną w 2 cm. kostkę dynię (ja przygotowałem 1 kg miąższu) doprawiamy solą i 2 łyżkami oliwy. Przekładamy na wyłożoną papierem do pieczenia blachę i pieczemy przez 40-60 minut w 200 C. Czas pieczenia zależy od ilości dyni - jeżeli jest jej mniej to pieczemy krócej. Do bruschetty zużyjemy jedynie część upieczonej dyni. Z reszty można zrobić np. pyszne placki ziemniaczano-dyniowe. 

W misce mieszamy pokrojonego w kostkę pomidora i pokrojoną w drobniejszą kostkę cebulę. Dodajemy do tego drobno posiekanych 5-6 listków świeżej bazylii i pieczoną dynię pokrojoną w kostkę. Doprawiamy solą, pieprzem, 1 łyżką oliwy i dodajemy drobno posiekany 1 ząbek czosnku. Wszystko to dokładnie mieszamy i wstawiamy do lodówki na jakieś 30 minut, żeby się przegryzło.

Bułkę smarujemy masłem czosnkowym (masło wymieszane z drugim, posiekanym ząbkiem czosnku; ja dodałem też szczyptę soli bo lubię słone masło) i pieczemy przez 7-8 minut w 180 C.

Na grzanki przekładamy warzywa i voila! Bruschetta z dynią gotowa.

poniedziałek, 28 listopada 2011

Ciasto z dyni

Z dynią zabaw ciąg dalszy, dzisiaj na słodko. Będzie też trochę cynamonu i rodzynek:)

Składniki:
180 g cukru
350 g mąki
350 g miąższu z dyni (startego na tarce lub posiekanego)
3 jajka
3/4 szklanki oleju
1 łyżeczka aromatu waniliowego
1 łyżeczka sody oczyszczonej
5 łyżeczek cynamonu
2 rozbite goździki
1/2 garści rodzynek
1/2 garści posiekanych orzechów włoskich

Zaczynamy od zmiksowania jajek z cukrem. Następnie dodajemy do tego olej, aromat, sodę, cynamon, goździki, rodzynki, orzechy i mąkę i ponownie miksujemy aż masa będzie jednolita. Na samym końcu do masy dodajemy miąższ z dyni i dokładnie mieszamy.

Masę przekładamy do formy wysmarowanej masłem i przyprószonej mąką tudzież tartą bułką. Pieczemy przez 50 minut w 180 C.

środa, 23 listopada 2011

Suflet z dyni

Przez chwilę mnie tutaj nie było. Wróciłem i wróciła też dynia, której w zamrażalniku jest wciąż więcej niż być powinno:)

Składniki:
1 kg dyni (pokrojonej w bardzo drobną kostkę lub zblendowanej)
2 jajka
2 białka
1/2 pora
1 mała cebula
1 ząbek czosnku
1 opakowanie sera feta
1 i 1/2 łyżki majonezu
1 i 1/2 łyżki górowatej łyżki mąki
kilka listków bazylii
szczypior
sól, pieprz

Zblendowaną tudzież drobno posiekaną dynię mieszamy z jajkami, posiekanym porem i cebulą. Do masy dodajemy mąkę, majonez, posiekany czosnek, bazylię i szczypior i ponownie mieszamy. Następnie dodajemy do tego pokrojoną w drobną kostkę fetę i, tutaj niespodzianka, znowu mieszamy. Doprawiamy solą i pieprzem. W oddzielnym pojemniku ubijamy białka na sztywną pianę. Przekładamy do miski z masą jajeczno-warzywną i wszystko to delikatnie mieszamy.

Masę przekładamy do kokilek. Pieczemy najpierw przez 15 minut w 205 C, aż masa w kokilkach uzyska złocisty kolor. Następnie zmniejszamy temperaturę do 175 C i pieczemy przez kolejne 50-60 minut. 

Uwaga gorące! :)