Bruschetta to typowo włoska przystawka, swoją historią, o ile o historii przystawki wypada mówić, sięgająca XV w.! Bruschetta składa się z dołu i góry:) Dół to zapiekany chleb, tudzież bułka, z oliwą, przyprawami typu rozmaryn, masłem i czosnkiem. Wariantów jest dużo a każdy przepyszny. Góra pozostawia znacznie szersze pole manewru. Najczęściej w pojęciu bruschettowej góry mieści się pomidor z cebulą i bazylią, a wszystko to doprawione oliwą, solą, pieprzem. Jakoże, jak pamiętacie, moja lodówka wciąż jest pełna dyni, zdecydowałem zadziałać nie sztampowo i zrobić bruschettę z dynią. A co!?:) No i efekt okazał się wyśmienity.
Składniki:
6 kromek świeżej bułki
2 ząbki czosnku
masło
1 pomidor
pieczony miąższ dyni (objętościowo tyle co pomidora)
1 mała cebula
kilka listków świeżej bazylii
oliwa
sól, pieprz
Zaczynamy od upieczenia dyni. Obraną i pokrojoną w 2 cm. kostkę dynię (ja przygotowałem 1 kg miąższu) doprawiamy solą i 2 łyżkami oliwy. Przekładamy na wyłożoną papierem do pieczenia blachę i pieczemy przez 40-60 minut w 200 C. Czas pieczenia zależy od ilości dyni - jeżeli jest jej mniej to pieczemy krócej. Do bruschetty zużyjemy jedynie część upieczonej dyni. Z reszty można zrobić np. pyszne placki ziemniaczano-dyniowe.
W misce mieszamy pokrojonego w kostkę pomidora i pokrojoną w drobniejszą kostkę cebulę. Dodajemy do tego drobno posiekanych 5-6 listków świeżej bazylii i pieczoną dynię pokrojoną w kostkę. Doprawiamy solą, pieprzem, 1 łyżką oliwy i dodajemy drobno posiekany 1 ząbek czosnku. Wszystko to dokładnie mieszamy i wstawiamy do lodówki na jakieś 30 minut, żeby się przegryzło.
Bułkę smarujemy masłem czosnkowym (masło wymieszane z drugim, posiekanym ząbkiem czosnku; ja dodałem też szczyptę soli bo lubię słone masło) i pieczemy przez 7-8 minut w 180 C.
Na grzanki przekładamy warzywa i voila! Bruschetta z dynią gotowa.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz