Dzisiaj trochę inna odmiana ciasteczek: po pierwsze czekoladowe, po drugie jeszcze bardziej czekoladowe, a po trzecie tak bardzo czekoladowe, że już bardziej się nie da:)
Składniki:
160 g gorzkiej czekolady
100 g masła
2 łyżki kakao
4 jajka
300 g cukru
1/2 łyżeczki soli
400 g mąki
1 łyżka cynamonu
2 i 1/2 łyżeczki proszku do pieczenia
ok. 1 szklanka cukru pudru
Składniki:
160 g gorzkiej czekolady
100 g masła
2 łyżki kakao
4 jajka
300 g cukru
1/2 łyżeczki soli
400 g mąki
1 łyżka cynamonu
2 i 1/2 łyżeczki proszku do pieczenia
ok. 1 szklanka cukru pudru
W kąpieli wodnej rozpuszczamy masło, czekoladę i kakao. Jednolitą masę studzimy. Miksujemy jajka z cukrem i solą przez ok. 5 minut. W oddzielnym naczyniu mieszamy mąkę z proszkiem do pieczenia i cynamonem.
Do zmiksowanych jajek dodajemy masę czekoladową i dokładnie mieszamy. Do tak powstałej masy dodajemy stopniowo mąkę i wyrabiamy delikatnie ciasto. Ciasto wkładamy na kilka godzin do lodówki, najlepiej na całą noc. Dobrze schłodzone ciasto popęka podczas pieczenia, co sprawi, że na widok ciasteczek każdemu będzie ciec ślina.
Schłodzone ciasto wyjmujemy z lodówki. Odrywamy po kawałku i formujemy kulki wielkości orzecha włoskiego (ok. 20-25 g). Kulki obficie obtaczamy w cukrze pudrze i układamy na blasze wyłożonej papierem do pieczenia.
Czekoladowe kulki obtoczone cukrem pudrem pieczemy w 180 C przez 11 minut (ja przez 8 potraktowałem je termoobiegiem, 3 ostatnie minuty już bez, a wyszły jak widać). Trzeba też koniecznie wziąć poprawkę na to, że ciasto schłodzone w lodówce w kuchence po pierwsze się trochę rozpłynie, a po drugie za sprawą proszku do pieczenia - wyrośnie, tak więc kulki układamy dość luźno, żeby się wzajemnie nie posklejały.
Z takiej porcji ciasta wyjdzie 50-60 ciastek w zależności od wielkości kulek. Jeżeli to za dużo, to można albo zmniejszyć proporcjonalnie liczbę składników albo po prostu zamrozić ciasto które pozostało.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz