niedziela, 11 grudnia 2011

Zapiekany bakłażan z mięsem

Dzisiaj Indie na szybko. Zapiekany bakłażan to świetne rozwiązanie w czasie braku czasu i mało wypełnionej lodówki. Wychodzi bardzo dobrze z mięsem tak wieprzowym jak i wołowym.

Składniki:
2 średnie bakłażany
3 łyżki oleju
1 duża cebula, drobno posiekana
2 ząbki czosnku, posiekane
2 zielone chilli, drobno posiekane
1 łyżeczka kurkumy
500 g mielonego mięsa (wołowego albo wieprzowego)
1 jajko
2-3 łyżki bułki tartej
sól

Bakłażana wkładamy do gotującej się, posolonej wody i gotujemy przez 15-20 minut. Po tym czasie wyjmujemy go z wody, suszymy i schładzamy.

Na patelni rozgrzewamy olej. Smażymy cebulę aż osiągnie złotawy kolor. Dodajemy czosnek, chilli i kurkumę i smażymy przez kolejne 2 minuty. Do mieszanki dodajemy mięso i smażymy, mieszając, aż zbrązowieje. Przyprawiamy solą i smażymy przez 20 minut.

Przekrajamy bakłażany na połowy, wzdłuż i delikatnie usuwamy miąższ, tak aby powstały łódeczki. Usunięty miąższ siekamy i dodajemy do mięsa i razem smażymy przez kilka minut. Doprawiamy. Gotowy farsz przekładamy do łódeczek. Smarujemy delikatnie ubitym jajkiem i posypujemy tartą bułką.

Pieczemy na grillu (200 C) lub smażymy na patelni grillowej (na dużym ogniu) przez 5 minut.


sobota, 10 grudnia 2011

Chlebki Paratha

Chlebki Paratha, tak samo jak Chapati, Naan czy też Puri, robi się bardzo szybko. Równie bardzo są też smaczne i jeszcze równiej pasują do wszelkiego rodzaju potraw mięsnych czy sosów typu chutney.

Składniki:
2 szkl. mąki razowej
1 łyżeczka soli
3/4 szklanki wody
ok. 100 g rozpuszczonego masła

W misce mieszamy mąkę z solą. Powoli dodajemy do mieszanki wodę i dokładnie mieszamy. Ciasto wyrabiamy przez ok. 10 minut, dodając odrobinę mąki w przypadku gdy masa będzie się zbytnio kleić. Wyrobione ciasto przykrywamy i odstawiamy na pół godziny w chłodne miejsce. Po tym czasie, wyrabiamy masę żwawo jeszcze przez chwilę i dzielimy na 6 równych części. Każdą z części rozwałkowujemy na posypanej mąką stolnicy.

Każdy placek po kolei smarujemy z wierzchu delikatnie rozpuszczonym masłem, zginamy na pół, połówkę znów traktujemy masłem i zginamy na pół raz jeszcze. Tak powstałe ćwiartki rozwałkowujemy ponownie na placki grubości ok. 3 mm. 

Zastanawialiście się może co robią Hindusi, że ich chlebki tak fajnie się rozwarstwiają? Otóż smarowanie placków chlebowych masłem, potem zaginanie, ponowne masłowanie i kolejne zaginanie wraz z rozwałkowaniem daje właśnie taki efekt:) Prawda, że to proste?

Rozgrzewamy odrobinę masła na patelni. Smażymy placki pojedynczo, na dużym ogniu przez 1 minutę z jednej strony, następnie przekładamy na drugą stronę i smażymy przez kolejną minutę-dwie. Usmażone chlebki trzymamy ciepłym, hermetycznym miejscu.

Podajemy na ciepło, np. z jogurtowym curry.


Jogurtowe curry z wołowiną

Przygody z indyjskimi smakami ciąg dalszy. Poniższy przepis równie dobrze, a może nawet jeszcze lepiej, sprawdzi się z jagnięciną:)

Składniki:

4 łyżki oleju
3 cebule, drobno posiekane
1 duże opakowanie jogurtu naturalnego (ok. szklanka z nawiązką)
750 g wołowiny (tudzież jagnięciny)
1 duży pomidor, bez skórki i posiekany
6 nasion kardamonu
1 łyżeczka cynamonu
1 i 1/2 łyżeczki mielonych nasion kolendry
2 łyżeczki mielonego kminu rzymskiego
1/2 łyżeczki kurkumy
1/2 łyżeczki mielonych goździków
2 łyżeczki chilli w proszku
1/2 tartej gałki muszkatołowej
sól, pieprz

Podgrzewamy olej w dużym garnku. Dodajemy cebulę, kardamon i cynamon i smażymy, aż cebula zrobi się złocista. Do cebuli dodajemy następnie kolendrę, kmin, kurkumę, goździki, chilli i gałkę muszkatołową. Mieszamy dokładnie i smażymy aż mieszanina wyschnie. Dodajemy wtedy 2-3 łyżki wody i gotujemy przez ok. 5 minut mieszając. Jeżeli to co w garnku zrobi się za suche, dolewamy odrobinę wody.

Do cebuli z przyprawami wlewamy jogurt. Do tego wrzucamy pokrojone w kostkę mięso, pomidora, doprawiamy solą i pieprzem do smaku i dokładnie mieszamy. Doprowadzamy do wrzenia, zmniejszamy gaz i dusimy na wolnym ogniu, pod przykrywką, przez ok. 1 godzinę lub do momentu osiągnięcia przez mięso pożądanego stopnia miękkości. 

Do jogurtowego curry świetnie pasują chlebki Paratha.

Smacznego :)


czwartek, 1 grudnia 2011

Racuchy dyniowo-ziemniaczane

Dzisiaj powrót do smaków dzieciństwa - placków ziemniaczanych. Jednak nie byłbym sobą gdybym zrobił po prostu placki ziemniaczane:) Po pierwsze - racuchy, czyli takie grubsze placki. Po drugie - z dynią, żeby złamać  monotonię kartoflaną. A po trzecie - nuta kardamonu...

Składniki (na 4 racuchy):

3/4 szklanki dyni, obranej i bez pestek
1 średniej wielkości ziemniak (większy niż mniejszy)
1 jajko
1 łyżeczka siekanego szczypioru
1 łyżeczka siekanej natki pietruszki
1 ziarno kardamonu, bez łupinki
4-5 łyżek tartej bułki + do obtaczania

Dynię i ziemniaka ścieramy na drobnej tarce (starte warzywa mają ciekawszą fakturę podczas jedzenia niż miazga). Do masy dodajemy jajko, zieleninę, rozbity nożem kardamon. Doprawiamy od serca solą i pieprzem. Mieszamy i dodajemy po trochu bułkę. To ile bułki użyjemy zależy od wilgotności masy. Chodzi o to, żeby można było uformować nie rozpadające się placki.

Z masy formujemy placki grubości ok. 2 cm i obtaczamy delikatnie w bułce tartej. Smażymy na rozgrzanym oleju (ok. półcentymetrowa warstwa) przez 3-4 minuty z każdej strony.

środa, 30 listopada 2011

Ryż pomidorowy

Ryż pomidorowy pasuje do wielu mięs. Może też pretendować do miana dania wegetariańskiego i grać pierwsze skrzypce podczas bezmięsnego lunchu.

Składniki:
1,5 szklanki ryżu (ja użyłem basmati)
3 łyżki oleju
1 cebula, pokrojona w plastry
1 ząbek czosnku, posiekany
2,5 cm kawałek imbiru, posiekany
1 łyżka mielonych ziaren kolendry
1 puszka 400 g pomidorów
woda
sól
świeżo posiekana kolendra

Ryż myjemy pod zimną wodą. Następnie przekładamy go to miski z zimną wodą na ok. pół godziny. Po tym czasie wodę dokładnie odcedzamy.

Na patelni rozgrzewamy olej. Smażymy cebulę aż osiągnie złotawy kolor. Dodajemy imbir, czosnek i mielone ziarna kolendry i smażymy przez ok. 2 minuty. Wsypujemy na patelnię ryż i smażymy mieszając przez kolejne 2 minuty. Przekładamy do ryżu pomidory, doprawiamy solą i doprowadzamy do gotowania. Dokładnie mieszamy i dusimy przez ok. 15-20 minut na wolnym ogniu od czasu do czasu mieszając. Jeżeli ryż zrobi się zbyt suchy, dolewamy do patelni trochę wody.

Gotowy ryż posypujemy dla smaku i ozdoby świeżo siekaną kolendrą.

wtorek, 29 listopada 2011

Kofta curry

Indie, moje Indie kochane:) Do Indii co prawda jest ode mnie co najmniej 10 godzin w samolocie ale co z tego, skoro można mieć małe Indie w kuchni... Kofta to nic innego jak kulki mięsne na hinduską modłę, według mnie danie znacznie ciekawsze od polskich mielonych czy szwedzkie kötbullar.

Składniki kofty:
750 g mielonej wołowiny
2 zielone chilli, bardzo drobno posiekane
3 łyżki posiekanej kolendry
1 łyżeczka garam masali
1 jajko, lekko ubite

Składniki sosu:
3 łyżki oleju
3/4 łyżeczki cynamonu
10 goździków
1 cebula, posiekana
2 ząbki czosnku, drobno posiekane
5-cm kawałek imbiru, posiekany 
1 łyżka mielonego kminu rzymskiego
2 łyżki mielonej kolendry
1 łyżeczka chilli w proszku
1 puszka 400 g pomidorów (można to zastąpić ok. 3 miękkimi pomidorami bez skórki i dobrym  koncentratem pomidorowym)
sól

Zabawę zaczynamy od sosu:)

Na dużej patelni rozgrzewamy olej. Wsypujemy do niej cynamon i goździki i smażymy przez ok 30 sekund. Następnie dodajemy cebulę i smażymy, od czasu do czasu mieszając, aż osiągnie złotawy kolor. Potem dodajemy czosnek, imbir, kmin, kolendrę, chilli i doprawiamy solą. Smażymy przez 2-3 minuty. Jeżeli mieszanka zrobi się zbyt sucha, możemy dodać 1-2 łyżki stołowe wody. Dodajemy zawartość puszki pomidorów, przykrywamy i dusimy na wolnym ogniu. W czasie, gdy sos będzie dochodzić, możemy przygotować masę mięsną.

W misce mieszamy dokładnie składniki masy mięsnej. Z masy formujemy (wilgotnymi dłońmi) kulki wielkości orzecha włoskiego - wyjdzie ok. 40. Przygotowane kulki układamy ostrożnie w sosie w jednej warstwie. Dusimy przykryte na wolnym ogniu przez 30 minut, co 10 minut przekładając je na drugą stronę.

Idealnie komponującym się z koftą dodatkiem jest ryż pomidorowy.

Smacznego :)

Bruschetta z dynią


Bruschetta to typowo włoska przystawka, swoją historią, o ile o historii przystawki wypada mówić, sięgająca XV w.! Bruschetta składa się z dołu i góry:) Dół to zapiekany chleb, tudzież bułka, z oliwą, przyprawami typu rozmaryn, masłem i czosnkiem. Wariantów jest dużo a każdy przepyszny. Góra pozostawia znacznie szersze pole manewru. Najczęściej w pojęciu bruschettowej góry mieści się pomidor z cebulą i bazylią, a wszystko to doprawione oliwą, solą, pieprzem. Jakoże, jak pamiętacie, moja lodówka wciąż jest pełna dyni, zdecydowałem zadziałać nie sztampowo i zrobić bruschettę z dynią. A co!?:) No i efekt okazał się wyśmienity.

Składniki:
6 kromek świeżej bułki
2 ząbki czosnku
masło
1 pomidor
pieczony miąższ dyni (objętościowo tyle co pomidora)
1 mała cebula
kilka listków świeżej bazylii
oliwa
sól, pieprz

Zaczynamy od upieczenia dyni. Obraną i pokrojoną w 2 cm. kostkę dynię (ja przygotowałem 1 kg miąższu) doprawiamy solą i 2 łyżkami oliwy. Przekładamy na wyłożoną papierem do pieczenia blachę i pieczemy przez 40-60 minut w 200 C. Czas pieczenia zależy od ilości dyni - jeżeli jest jej mniej to pieczemy krócej. Do bruschetty zużyjemy jedynie część upieczonej dyni. Z reszty można zrobić np. pyszne placki ziemniaczano-dyniowe. 

W misce mieszamy pokrojonego w kostkę pomidora i pokrojoną w drobniejszą kostkę cebulę. Dodajemy do tego drobno posiekanych 5-6 listków świeżej bazylii i pieczoną dynię pokrojoną w kostkę. Doprawiamy solą, pieprzem, 1 łyżką oliwy i dodajemy drobno posiekany 1 ząbek czosnku. Wszystko to dokładnie mieszamy i wstawiamy do lodówki na jakieś 30 minut, żeby się przegryzło.

Bułkę smarujemy masłem czosnkowym (masło wymieszane z drugim, posiekanym ząbkiem czosnku; ja dodałem też szczyptę soli bo lubię słone masło) i pieczemy przez 7-8 minut w 180 C.

Na grzanki przekładamy warzywa i voila! Bruschetta z dynią gotowa.

poniedziałek, 28 listopada 2011

Ciasto z dyni

Z dynią zabaw ciąg dalszy, dzisiaj na słodko. Będzie też trochę cynamonu i rodzynek:)

Składniki:
180 g cukru
350 g mąki
350 g miąższu z dyni (startego na tarce lub posiekanego)
3 jajka
3/4 szklanki oleju
1 łyżeczka aromatu waniliowego
1 łyżeczka sody oczyszczonej
5 łyżeczek cynamonu
2 rozbite goździki
1/2 garści rodzynek
1/2 garści posiekanych orzechów włoskich

Zaczynamy od zmiksowania jajek z cukrem. Następnie dodajemy do tego olej, aromat, sodę, cynamon, goździki, rodzynki, orzechy i mąkę i ponownie miksujemy aż masa będzie jednolita. Na samym końcu do masy dodajemy miąższ z dyni i dokładnie mieszamy.

Masę przekładamy do formy wysmarowanej masłem i przyprószonej mąką tudzież tartą bułką. Pieczemy przez 50 minut w 180 C.

środa, 23 listopada 2011

Suflet z dyni

Przez chwilę mnie tutaj nie było. Wróciłem i wróciła też dynia, której w zamrażalniku jest wciąż więcej niż być powinno:)

Składniki:
1 kg dyni (pokrojonej w bardzo drobną kostkę lub zblendowanej)
2 jajka
2 białka
1/2 pora
1 mała cebula
1 ząbek czosnku
1 opakowanie sera feta
1 i 1/2 łyżki majonezu
1 i 1/2 łyżki górowatej łyżki mąki
kilka listków bazylii
szczypior
sól, pieprz

Zblendowaną tudzież drobno posiekaną dynię mieszamy z jajkami, posiekanym porem i cebulą. Do masy dodajemy mąkę, majonez, posiekany czosnek, bazylię i szczypior i ponownie mieszamy. Następnie dodajemy do tego pokrojoną w drobną kostkę fetę i, tutaj niespodzianka, znowu mieszamy. Doprawiamy solą i pieprzem. W oddzielnym pojemniku ubijamy białka na sztywną pianę. Przekładamy do miski z masą jajeczno-warzywną i wszystko to delikatnie mieszamy.

Masę przekładamy do kokilek. Pieczemy najpierw przez 15 minut w 205 C, aż masa w kokilkach uzyska złocisty kolor. Następnie zmniejszamy temperaturę do 175 C i pieczemy przez kolejne 50-60 minut. 

Uwaga gorące! :)


poniedziałek, 14 listopada 2011

Chutney z dyni

Halloween co prawda było kilka dni temu, ale co tam:) Dzisiaj postanowiłem rozbroić 9-cio kilogramowego dyniowego giganta. Oczywiście do zrobienia pysznego chutneya, idealnego do wszelakich mięs dodatku, nie zużyłem całej dyni... 6 kilo czeka w zamrażalniku na przypływ weny twórczej, pestki się suszą. Do chutneya wystarczyły mi 2 szklanki:)

Składniki:
2 szklanki pokrojonej w drobną kostkę dyni
1 szklanka cukru
1 szklanka octu winnego
11 goździków
2 ząbki czosnku
ok. 8 cm kawałek imbiru
szczypta chilli (taka bardziej szczodra szczypta)
sól, pieprz

Do garnka wlewamy ocet i dodajemy do niego cukier. Doprowadzamy do gotowania, zmniejszamy ogień, dodajemy goździki, starty imbir i poszatkowany czosnek. Gotujemy na bardzo wolnym ogniu. W momencie gdy mieszanina zacznie lekko gęstnieć, dodajemy dynię, chilli i doprawiamy solą i pieprzem. Wszystko to gotujemy aż dynia zrobi się miękka, a nadmiar octu zostanie odparowany.

Póki co dyni mam dość na jakiś tydzień czy też dwa. Moje 9-cio kilogramowe cudo rozbrajałem blisko 4 godziny:)


niedziela, 13 listopada 2011

Ciasteczka bardzo czekoladowe

Dzisiaj trochę inna odmiana ciasteczek: po pierwsze czekoladowe, po drugie jeszcze bardziej czekoladowe, a po trzecie tak bardzo czekoladowe, że już bardziej się nie da:)

Składniki:

160 g gorzkiej czekolady
100 g masła
2 łyżki kakao
4 jajka
300 g cukru
1/2 łyżeczki soli
400 g mąki
1 łyżka cynamonu
2 i 1/2 łyżeczki proszku do pieczenia
ok. 1 szklanka cukru pudru

W kąpieli wodnej rozpuszczamy masło, czekoladę i kakao. Jednolitą masę studzimy. Miksujemy jajka z cukrem i solą przez ok. 5 minut. W oddzielnym naczyniu mieszamy mąkę z proszkiem do pieczenia i cynamonem.

Do zmiksowanych jajek dodajemy masę czekoladową i dokładnie mieszamy. Do tak powstałej masy dodajemy stopniowo mąkę i wyrabiamy delikatnie ciasto. Ciasto wkładamy na kilka godzin do lodówki, najlepiej na całą noc. Dobrze schłodzone ciasto popęka podczas pieczenia, co sprawi, że na widok ciasteczek każdemu będzie ciec ślina.

Schłodzone ciasto wyjmujemy z lodówki. Odrywamy po kawałku i formujemy kulki wielkości orzecha włoskiego (ok. 20-25 g). Kulki obficie obtaczamy w cukrze pudrze i układamy na blasze wyłożonej papierem do pieczenia.

Czekoladowe kulki obtoczone cukrem pudrem pieczemy w 180 C przez 11 minut (ja przez 8 potraktowałem je termoobiegiem, 3 ostatnie minuty już bez, a wyszły jak widać). Trzeba też koniecznie wziąć poprawkę na to, że ciasto schłodzone w lodówce w kuchence po pierwsze się trochę rozpłynie, a po drugie za sprawą proszku do pieczenia - wyrośnie, tak więc kulki układamy dość luźno, żeby się wzajemnie nie posklejały.

Z takiej porcji ciasta wyjdzie 50-60 ciastek w zależności od wielkości kulek. Jeżeli to za dużo, to można albo zmniejszyć proporcjonalnie liczbę składników albo po prostu zamrozić ciasto które pozostało.



czwartek, 10 listopada 2011

Ciasteczka bananowo-jogurtowe z rodzynkami

Niby jest jeszcze jesień, ale zimę czuć już od jakiegoś czasu. Wyobraźmy sobie chłodny zimowy wieczór, powiedzmy -15 za oknem, fotel, świeżo zaparzoną herbatę albo kawę. Raj na Ziemi, nie? Nie! Czegoś brakuje... tylko czego? To proste, ciasteczek:) Dzisiaj mnie naszło na ciasteczka bananowo-jogurtowe z rodzynkami.

Składniki:
100 g masła
300 g mąki
60 g cukru
1 banan
2 łyżki jogurtu
4 łyżki rodzynek 

Miksujemy masło z cukrem i mąką (nie z całą - to ile użyjemy, zależy od gabarytów banana. Ten w mojej lodówce był dość duży, więc i mąki poszło trochę więcej). Do mieszanki dodajemy miazgę bananowo-jogurtową i miksujemy ponownie. Jak już masa osiągnie pożądaną konsystencję, wsypujemy rodzynki i delikatnie mieszamy. 

Ciasteczka wycięte fikuśnymi foremkami pieczemy przez 15 minut w 180 C. 

No! Teraz można wreszcie usiąść w fotelu z książką i napić się kawy:) 


środa, 9 listopada 2011

Ryż curry z wieprzowiną i warzywami

W zasadzie dawno mnie tu nie było, więc najwyższa pora coś ugotować. Ostatnie 3 tygodnie spędziłem w Chinach i chociaż nie jestem wielkim fanem chińskiej kuchni, to ryż, jeden z podstawowych składników chińskiej diety, bardzo lubię, wręcz wyznaję. Tak więc dzisiaj będzie ryż na szybko i smacznie.

Składniki:
2 torebki ryżu basmati (równie pyszne wyjdzie np. z jaśminowym)
200 g wieprzowiny
2 łyżki oliwy
średniej wielkości bakłażan (raczej mniejszy niż większy)
1/2 papryki czerwonej
1/2 cebuli
1/2 marchewki
1 ząbek czosnku
5 łyżeczek świeżo siekanego szczypioru
2 łyżeczki curry
1 łyżeczka kurkumy
1 łyżeczka cukru
sól, pieprz

Zaczynamy od ryżu, bo ugotowanie go zajmie najwięcej czasu. Ryż gotujemy wg przepisu na opakowaniu z tą różnicą, że do garnka z wrzątkiem dodajemy łyżeczkę curry. Dopiero potem wrzucamy do wody ryż. Po wyjęciu z wody będzie żółty.

Mięso kroimy w kostkę i wrzucamy na patelnie z rozgrzaną oliwą. Smażymy. W tym czasie kroimy w kostkę bakłażana, paprykę, cebulę, marchew. Mięso doprawiamy solą i pieprzem, a także kurkumą i resztą curry. Dodajemy warzywa, posiekany czosnek i smażymy na wolnym ogniu co jakiś czas mieszając. Na samym końcu posypujemy dodajemy na patelnię szczypiorek. Doprawiamy solą i pieprzem.

Ugotowany już ryż mieszamy na patelni razem z mięsem i warzywami i cukrem (potrawa będzie dzięki temu bardziej kleista). I już :)



czwartek, 13 października 2011

Tortilla española

Dzisiaj coś na szybko, smacznie i hiszpańsko:) Tortilla española w Hiszpanii najczęściej jest podawana jako jeden z tapas, czyli przekąsek. Poniekąd jest to omlet z dodatkami. Nie należy jej mylić z tortillą meksykańską, która jest rodzajem placka (będącego częścią składową meksykańskiego burrito). Tortilla z dzisiejszego przepisu to wersja bardziej lunchowa niż przekąskowa. Mogą się nią z powodzeniem najeść 2-3 osoby. 

Składniki:
5 jaj
2 średniej wielkości ziemniaki, pokrojone w talarki
1 średniej wielkości cebula, pokrojona w talarki
oliwa z oliwek
szynka (nie jest składnikiem podstawowej tortilli)
kilka listków świeżej bazylii (j.w.)

Na patelnię z rozgrzaną oliwą wrzucamy ziemniaki i chwilę podsmażamy, dodajemy cebulę, szynkę, doprawiamy solą i pieprzem i dalej smażymy, aż ziemniaki przestaną być surowe. Jajka ubijamy i wrzucamy do nich bazylię, a także usmażoną zawartość patelni. Mieszamy.

Na średniej wielkości patelnię wlewamy 1-2 łyżki stołowe oliwy i rozgrzewamy. Przelewamy na patelnię naszą mieszankę, wyrównujemy i zakrywamy. Smażymy przez kilka minut na wolnym ogniu, aż większa część jajek się zetnie. Obracamy placek na drugą stronę za pomocą talerza i smażymy jeszcze przez ok. 2 minuty. 

Tortillę podajemy na ciepło lub zimno.

Moją tortillę uznałem za danie wegetariańskie pomimo, że dodałem do niej szynkę, ponieważ przepis podstawowy zawiera jedynie jajka, ziemniaki, cebulę, sól i pieprz. Do tortilli dodawać można również inne składniki wedle uznania, trzeba tylko pamiętać, że na każdy dodatkowy składnik powinniśmy doliczyć kolejne jajko.




środa, 12 października 2011

Pizza

Dwa tygodnie temu wróciłem z krótkiego wypadu do Mediolanu. Włochy - wiadomo - kolebka pizzy. Ale czy trzeba być Włochem, żeby zrobić pyszną pizzę, przez którą wszystkim sąsiadom będzie ciekła ślina? Otóż Panie i Panowie: NIE! :) Do pracy.

Zaczynamy oczywiście od ciasta.

Składniki ciasta:
7 g drożdży instant
1 łyżeczka cukru
1/2 szklanki ciepłej wody
450+ g mąki
1 łyżka oliwy z oliwek
1 łyżeczka soli

W miseczce mieszamy drożdże z cukrem i dodajemy wodę. Mieszamy ponownie i zostawiamy, aby wyrosły, na ok 15 min w ciepłym miejscu. 

Do miski przekładamy wyrośnięte już drożdże, dodajemy ok 200 g mąki i mieszamy aż do powstania rzadkiej masy. Następnie dodajemy oliwę, sól i powoli dosypujemy resztę mąki ciągle mieszając. Gdy mamy już gotową jednorodną masę, ugniatamy ją przez jakieś 10 minut, dodając odrobinę mąki jeżeli zbyt nam się klei do rąk. Po wyrobieniu ciasta, dzielimy je na dwie kule i przekładamy do posypanej mąką miski (ciasto można też posmarować odrobiną oliwy), zakrywamy hermetycznie folią spożywczą oraz ściereczką i zostawiamy w ciepłym miejscu do wyrośnięcia na 2 godziny.

Ciasto "się robi" a my mamy czas na chwilę relaksu i na przygotowanie reszty składników.

Równie ważną częścią składową pizzy jest sos pomidorowy.

Składniki sosu:
1 mały pomidor
ok 150 g płynnego koncentratu pomidorowego
1 łyżeczka oregano
kilka listków bazylii
sól, pieprz

Do małego garnka wlewamy koncentrat i podgrzewamy na wolnym ogniu. Ścieramy pomidora na tarce (kroimy na ćwiartki i dopiero wtedy trzemy - skórka zostanie nam w ręku). Do koncentratu dodajemy pomidora, posiekaną bazylię, oregano, doprawiamy solą i pieprzem. Podgrzewając odparowujemy nadmiar wody.

Wyrośnięte ciasto (składniki powyżej starczają na 2 średniej wielkości pizze) równomiernie traktujemy wałkiem, aż dostaniemy pożądanej wielkości spody. Spody przekładamy na posypane mąką blachy. Placki smarujemy niewielką ilością oliwy i nakładamy na nie sos.

"Góra" pizzy zależy już wyłącznie od Waszej finezji:) Ja na wierzch położyłem w kolejności: trochę startego sera Gouda, posiekaną cebulę, oliwki, trochę kaparów i kilka plastrów szynki dojrzewającej. 

Pieczemy przez 10-15 minut w rozgrzanym do 250 C piekarniku. 

Po wyjęciu posypałem jeszcze pizze ruccolą i odrobiną parmezanu. Prawda jakie to proste? :)

Do następnego razu!





wtorek, 11 października 2011

Ciasto czekoladowe

Dzisiaj znowu na słodko.

Składniki:
200 g czekolady (użyłem mieszanki mlecznej i gorzkiej, wedle uznania)
100 g masła
5 jajek
1/2 szklanki cukru (w tym 1 opakowanie cukru waniliowego 16g)
1/3 szklanki przesianej mąki
1/2 łyżeczki proszku do pieczenia
1/2 aromatu rumowego lub waniliowego
cukier puder do dekoracji

Czekoladę i masło rozpuszczamy w kąpieli wodnej. Już rozpuszczone, zdejmujemy z ognia i mieszając dodajemy żółtka, cukier, mąkę, aromat i proszek do pieczenia. Na koniec dodajemy ubitą wcześniej pianę z białek i delikatnie, acz dokładnie mieszamy aż powstanie jednolita masa. Masę przekładamy do natłuszczonej formy do pieczenia (o średnicy 20 cm).

Pieczemy przez ok 45 minut w 190 C. Dekorujemy cukrem pudrem.


poniedziałek, 10 października 2011

Bobotie

Bobotie to tradycyjna, południowoafrykańska potrawa o korzeniach w Batavii, byłej holenderskiej kolonii (dzisiejsza Indonezja). Nazwa potrawy wywodzi się z indonezyjskiego bobotok, które jednak z bobotie, kulinarnie rzecz biorąc, niewiele ma dziś wspólnego. Do RPA potrawa przywędrowała za sprawą Malajów, a teraz wędruje do Polski :)

Składniki:
3 łyżki stołowe masła
2 cebule, drobno posiekane
1 seler naciowy, drobno posiekany
3 ząbki czosnku, też drobno posiekane
500 g mielonego mięsa wołowego
1 marchew, obrana i posiekana
1/4 szklanki rodzynek
1 łyżka stołowa łagodnego curry
1 łyżeczka kurkumy
1/2 łyżeczki cynamonu
1/4 łyżeczki rozdrobnionych goździków
duża szczypta pieprzu cayenne
1/2 łyżeczki cukru rozpuszczona w 2 łyżkach stołowych octu winnego
sól, pieprz

Wierzch:
1 szklanka śmietany 36% lub 48%
2 jajka
sól, pieprz

Masło rozpuszczamy w garnku i wrzucamy do niego cebulę i selera. Dusimy aż zmiękną. Dodajemy czosnek i mięso i mieszając (najlepiej widelcem, żeby mięso nie zamieniło się w grudki mięsa) smażymy. Dodajemy resztę składników (poza solą i pieprzem) i dokładnie mieszamy, ciągle smażąc. Gdy składniki będą już dobrze wymieszane, doprawiamy solą i pieprzem. 

Śmietanę ubijamy z jajkiem, doprawiamy solą i pieprzem.

Mięso z warzywami przekładamy do żaroodpornego naczynia, ugniatając i poziomując spodem łyżki. Wszystko to polewamy przygotowaną wcześniej śmietaną.

Pieczemy 30 minut w 160 C.

sobota, 8 października 2011

Ciasteczka cynamonowo-kawowe

Nie ma to jak wstać sobie rano z poczuciem misji do wypełnienia - w końcu w kredensie zabrakło ciasteczek do kawy. A więc dobrze, zrobię świeże Tym razem będzie pachnieć cynamonem.

Składniki:
250 g mąki
100 g masła
75 g cukru
1/2 łyżeczki cynamonu
1/16 l świeżo zaparzonej, mocnej kawy
cukier puder do dekoracji

Masło miksujemy z cukrem, dodajemy kawę, cynamon i dokładnie mieszamy. Powoli dosypujemy mąkę, aż masa przestanie się zbytnio kleić. Na posypanym mąką blacie rozwałkowujemy ciasto do grubości ok 1 cm i wycinamy ciasteczka - kształt wedle uznania :) 

Pieczemy na pergaminie w 180 C przez ok 15 minut. Po upieczeniu dekorujemy cukrem pudrem.


piątek, 7 października 2011

Ciasto Padana z pistacjami i migdałami

Hmm... bomba kaloryczna? Być może. Bomba smakowa? Na pewno! :)

Składniki:
220 g mąki pszennej
szczypta soli
180 g cukru trzcinowego
185 g masła
2 jajka, ubite
1/4 szklanki mleka
ok. 180 g orzechów - tutaj pistacje (obrane) i cięte migdały

W misce mieszamy mąkę z solą i cukrem. Dodajemy masło i mieszamy dopóki dopóty nie uzyskamy jednolitej masy. Dodajemy jajka (zostawiamy jedną łyżeczkę jajek na potem), mleko i miksujemy. Następnie wrzucamy orzechy i mieszamy aż będą równomiernie rozprowadzone w masie. 

Smarujemy masłem formę do ciasta (o 20 cm średnicy), przekładamy masę i wyrównujemy. Wierzch smarujemy resztką jajka (dzięki temu podczas pieczenia wytworzy się szklista powierzchnia). Pieczemy 40 minut w 180 C. Ciasto tniemy na kawałki od razu po wyjęciu z pieca i podajemy na ciepło lub zimno.

Bon apettit!




Moussaka

O pochodzenie moussaki można się spierać. Najczęściej kojarzona jest z kuchnią grecką, inni twierdzą, że potrawa ma korzenie persko-arabskie. Dla mnie bezsporny są za to jej smak i zapach, i w tym momencie dywagacje o pochodzeniu nie robią na mnie specjalnego wrażenia:) A oto i przepis:

Składniki:
1 kg bakłażanów
sól, pieprz :)
4 łyżki stołowe oliwy
2 cebule, drobno posiekane
2 ząbki czosnku, drobno posiekane
500 g mielonej wołowiny
puszka (400 g) pomidorów bez skórki
1/2 łyżeczki tłuczonych goździków
1 łyżeczka cynamonu
trochę startego cheddara (równie dobrze może być inny ser, np. zamojski)

Sos serowy:
60 g masła
60 g mąki pszennej
600 ml mleka
100 g cheddara (lub innego sera)
sól, pieprz

Bakłażany kroimy w jednocentrymetrowej grubości plasterki, dość mocno solimy i wrzucamy na godzinę do durszlaka (po pół godziny dobrze jest je lekko wstrząsnąć i ponownie posolić). 

Bakłażany składają się przede wszystkim z wody, której koniecznie należy się pozbyć przed pieczeniem, no chyba, że mamy ochotę jeść breję o smaku moussaki - polecam zamknięcie oczu:) Wody najprościej jest się pozbyć przy pomocy soli, która jak wiadomo, charakteryzuje się silną higroskopijnością, czyli właściwością pochłaniania wody. 

W czasie gdy bakłażany wytracają wodę, wlewamy do garnka resztę oliwy. Smażymy posiekaną cebulę przez ok 5 minut, dodajemy czosnek i mięso i podsmażamy aż masa nabierze jasno-brązowego koloru. Dodajemy wtedy pomidory (przed wrzuceniem do garnka dobrze jest je lekko rozdrobnić), goździki, cynamon i doprawiamy solą i pieprzem. Dusimy przez ok 10 minut. 

Przyszła pora na sos serowy. W garnuszku rozpuszczamy masło. Powoli dodajemy do niego mąkę i dokładnie mieszamy. Do masy wlewamy mleko i ponownie dobrze mieszamy. Następnie dosypujemy ser i mieszamy aż całkowicie się rozpuści. Doprawiamy solą i pieprzem.

Po rzeczonej godzinie, spłukujemy z bakłażanów sól wodą i suszymy na ściereczce. Smarujemy patelnię odrobiną oliwy i rozgrzewamy. Smażymy bakłażany z obu stron po minucie i odstawiamy.

Rozgrzewamy piekarnik do 200 C i smarujemy tłuszczem (najlepiej oliwą) dużą brytwankę. Układamy w niej warstwy bakłażana i mięsa naprzemiennie, zaczynając od warstwy bakłażana. Na koniec polewamy wszystko sosem serowym i posypujemy resztą sera. Pieczemy przez 45 minut.

Życzę smacznego!


Ciasteczka imbirowe z żurawiną

Chcąc nie chcąc, mamy jesień. Wraz z nią, pojawiły się chłodne wieczory, które jednak możemy sobie umilić słodkim podwieczorkiem :) Poniżej przepis na wyśmienite ciasteczka, idealnie pasujące do kawy czy herbaty.

Składniki:
50 g cukru trzcinowego
100 g masła
1 łyżeczka świeżo startego imbiru
1 łyżeczka imbiru w proszku
170 g mąki pszennej
suszona żurawina do dekoracji

Zaczynamy od bardzo dokładnego zmiksowania cukru, masła i imbiru. Gdy masa będzie już jednolita, dosypujemy stopniowo mąkę i mieszamy. Tak przygotowaną masę kładziemy na posypanym mąką blacie i rozwałkowujemy do grubości ok 1 cm. Wycinamy krążki, i dekorujemy żurawiną.

Wycięte krążki kładziemy na pergaminie i wkładamy do rozgrzanego do 180 C piekarnika. Pieczemy ok 15 minut. W tym czasie możemy zaparzyć świeżą kawę :)